W niedzielę najlepsza doradczyni prezydenta Trumpa, Kellyanne Conway, powiedziała, że ​​administracja nie kłamie, gdy mówi, że inauguracja Trumpa przyciągnęła największy tłum w historii Ameryki - po prostu rozpowszechniała "fakty alternatywne". To jest oczywiście absurdalna koncepcja; "alternatywne fakty", jak powiedział Conway, nie istnieją i sugerując inaczej, Biały Dom dał społeczeństwu wystarczający powód do nieufności wobec wszelkich informacji, które dostarcza w ciągu następnych czterech lat.

Zaczęło się w sobotę, kiedy sekretarz prasowy Białego Domu Sean Spicer twierdził, że ceremonia przekleństwa Trumpa przyciągnęła "największą publiczność, która będzie świadkiem inauguracji, okresu". Spicer nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie tego twierdzenia, a mnóstwo dowodów sugerowało, że jest dokładnie odwrotnie. Politifact uznał roszczenia Spicera za "spodnie w ogniu", i tak właśnie było.

Wejdź do Conway, oficjalnie najwyższego doradcy Trumpa i nieoficjalnie jego najlepszej rzeczniczki. Conway pojawił się w niedzielę Meet The Press, aby porozmawiać z Chuckiem Toddem, a kiedy Todd skonfrontował ją z kłamstwem Spicera, broniła go, wymyślając fikcyjne i sprzeczne ze sobą pojęcie "alternatywnych faktów".

"Prezydent poprosił Sekretarza Prasowego Białego Domu, aby po raz pierwszy wystąpił przed podium i wypowiadał kłamstwo, dlaczego to zrobił?" - zapytał Todd Conway. "Podważa to wiarygodność biura prasowego Białego Domu od pierwszego dnia".

"Mówisz, że to fałsz" - powiedział Conway. - I dają - Sean Spicer, nasz sekretarz prasowy, podał inne fakty.

To był oszałamiająco bezczelny kawałek czystych bzdur i biorąc pod uwagę, że Conway jest jednym z najbardziej bezczelnych bredni w amerykańskim rządzie, to naprawdę coś mówi. Nie mogę uwierzyć, że muszę to powiedzieć, ale "fakty alternatywne" nie są rzeczą. Oświadczenie, które zaprzecza udowodnionemu faktowi, nazywane jest kłamstwem (lub kłamstwem, jeśli jesteśmy dobroczynni).

Byłoby jedno, gdyby Conway podważał dokładność przekazanych jej informacji, ale nie była. Kiedy Todd powiedział, że Spicer niedokładnie reprezentował tłum wielkości inauguracji, Conway nie powiedział, że Todd mylił się. To, co zrobiła, było znacznie gorsze. Powiedziała, że ​​dokładne przeciwieństwo tego, co powiedział Todd - to znaczy dokładne przeciwieństwo prawdy - nie było fałszem, lecz raczej "faktem alternatywnym".

Ale jak rozumie każdy, nawet z przelotną znajomością języka angielskiego, przeciwieństwo dokładnego twierdzenia nie jest "faktem alternatywnym". To jest kłamstwo. Gdybym miał ci powiedzieć, że więcej Amerykanów głosowało na Trumpa niż na przykład na Hillary Clinton, nie dostarczyłbym ci "alternatywnego faktu". Będę cię okłamywać. I to właśnie robią Spicer i Conway.

Późna noc z Sethem Meyersem

Możemy kpić z językowej akrobatyki Conwaya, dopóki krowy nie wrócą do domu, ale konsekwencje jej komentarzy są o wiele poważniejsze, niż mogą się wydawać w tej chwili. W tej chwili ona i Biały Dom świadomie okłamują naród amerykański o względnie łagodnym temacie - rozmiarach tłumu. W pewnym momencie jednak Amerykanie będą wymagać odpowiedzi na znacznie bardziej istotne kwestie.

Co stanie się, gdy następnym razem Ameryka zostanie zaatakowana? Czy Biały Dom zapewni społeczeństwu faktyczne informacje w następstwie, czy też da nam "alternatywne fakty", które sprawią, że administracja Trump będzie wyglądać dobrze? Jeśli w Stanach dojdzie do poważnego wybuchu choroby, czy "alternatywne fakty" Białego Domu wystarczą, aby zapewnić Amerykanom bezpieczeństwo? Co powiesz na zderzenie granic między amerykańskimi i zagranicznymi żołnierzami lub jakiś inny rodzaj dyplomatycznego incydentu? Czy rząd będzie szczery o tym, co się dzieje, czy może nakarmi nas "alternatywnymi faktami?"

Sprzedając ten oczywisty olej węża, Biały Dom mówi głośno i wyraźnie, że jeśli szukamy prawdy, nie możemy polegać na rządzie, a przynajmniej nie podczas gdy Trump jest w biurze. Idąc dalej, a zwłaszcza w czasach kryzysu, organizacje pozarządowe - takie jak grupy poparcia, ośrodki analityczne i tak, media - będą absolutnie kluczowymi źródłami informacji. Jest to podwójna prawda podczas każdego incydentu, który, jeśli zostanie dokładnie zgłoszony, może sprawić, że Trump lub jego administracja będzie wyglądać źle.

Ogólnie rzecz biorąc, zawsze mądrze jest kwestionować oficjalną linię rządu, no cokolwiek. Jest to teraz bardziej prawdziwe niż kiedykolwiek: chociaż wiele administracji wcześniej okłamywało Amerykanów, Trump może być pierwszym, który publicznie przyznał się i przyjął fakt, że kłamie. Oznacza to, że nie mamy żadnego usprawiedliwienia, aby się oszukiwać inaczej. Może powinniśmy podziękować Conwayowi za zapewnienie nam takiej jasności.