We wtorek turecka telewizja NTV poinformowała, że ​​eksplozja na stacji metra w Stambule zraniła wiele osób. Inne lokalne raporty mówią, że głośny wybuch został odnotowany na stacji metra Bayrampaşa, która od tego czasu zawiesiła obsługę wszystkich pociągów. Chociaż okoliczności są niejasne, a szczegóły wciąż pojawiają się, turecka stacja radiowa Habertürk poinformowała, że ​​jedna osoba została zabita podczas eksplozji. Funkcjonariusze organów ścigania nie zajęli się kwestią, czy incydent jest związany z terroryzmem, ale Habertürk spekulował, że wybuch spowodowany był transformatorem mocy.

Jednak turecki nadawca NTV poinformował później, że eksplozja mogła być spowodowana bombą na pobliskim wiaduktem. Państwowa Agencja Anadolu poinformowała również, że wybuch nastąpił na wiaduktach w pobliżu stacji, a nie w samej stacji Bayrampaşa. Atilla Aydiner, burmistrz dzielnicy podmiejskiej, później potwierdziła telewizji AHaber, że eksplozja została spowodowana przez bomby rurowe i że pięć osób zostało rannych, co jest sprzeczne z wcześniejszym raportem Habertürka.

Dziesiątki ludzi zostały ewakuowane na podstawie tweetów ze sceny, gdy na miejsce przybyły ambulanse i wozy strażackie. Według lokalnych mediów wybuch mógł być słyszany z wielu dzielnic w Stambule, a pociągi w całym mieście zostały zatrzymane. Inne zdjęcia w mediach społecznościowych pokazują pobliski samochód, którego szyba podobno została zniszczona przez siłę eksplozji. Pomimo doniesień o możliwej bombie, niektórzy ludzie zabrali na Twitter, aby ogłosić, że wybuch nie był związany z terroryzmem.

To przesłanie może być oczywistą próbą wyeliminowania obaw w związku z rosnącymi napięciami między Turcją a Rosją. W ubiegły wtorek turecki samolot zestrzelił rosyjski samolot, który leciał w pobliżu granicy turecko-syryjskiej, zabijając pilota i werbując słowną walkę między przywódcami obu krajów. W swojej obronie Turcja powiedziała, że ​​samolot leciał w przestrzeni powietrznej, ale Rosja nie była usatysfakcjonowana wyjaśnieniem. W poniedziałek rosyjski prezydent Władimir Putin oskarżył Turcję o zestrzelenie samolotu, aby chronić swój handel ropą naftową z ISIS.

Według rosyjskiej agencji prasowej TASS, Putin rzekomo:

Niedawno otrzymaliśmy dodatkowe raporty potwierdzające, że ropa z terytoriów kontrolowanych przez ISIL dostarczana jest na terytorium Turcji na skalę przemysłową. Mamy podstawy, by podejrzewać, że decyzja o obniżeniu naszego samolotu była motywowana intencją zabezpieczenia tych tras dostarczania ropy do portów, gdzie jest ona ładowana na tankowce.

W odpowiedzi na wnikliwe oświadczenie Putina prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan zaprzeczył związkom Turcji z ISIS i podniósł stawkę rezygnując z tego, że Putin może udowodnić, że jego oskarżenie jest prawdziwe. Rzucił też wyzwanie rosyjskiemu przywódcy, aby zrobił to samo, jeśli zostanie udowodnione, że jest fałszywy. W poniedziałek powiedział dziennikarzom na konferencji klimatycznej ONZ: "Pytam pana Putina, czy zostałbyś?"

ISIS jest częstym wrogiem zarówno dla Rosji, jak i Turcji. Pierwszy z nich zasugerował plany przyłączenia się do Zachodu w swojej koalicji przeciwko organizacji terrorystycznej, podczas gdy ta ostatnia była sojusznikiem od czasu utworzenia koalicji w zeszłym roku i dołączyła do kampanii airstrike w sierpniu.