Po raz pierwszy w zapisanej historii naukowcy wykryli obiekt międzygwiezdny w naszym natywnym układzie słonecznym. Ośrodek badań nad obiektami bliskowschodnimi NASA (CNEOS) ogłosił w czwartek, że obiekt z kosmosu wszedł do Układu Słonecznego około początku września, poruszając się z "niezwykle szybką" prędkością na "ekstremalnej orbicie" i dochodząc do 15 milionów mil Ziemia. Wciąż jest w naszym Układzie Słonecznym od tego czasu, a badacze z CNEOS z pewnością nie są pewni, co to jest.

Jedno jest pewne: niezależnie od tego, jaki jest obiekt, nie stanowi zagrożenia dla Ziemi. Naukowcy są przekonani, że obecnie wyciągają go z naszego układu słonecznego i nie będą odwiedzać go ponownie po jego opuszczeniu.

"To najbardziej ekstremalna orbita, jaką kiedykolwiek widziałem" - powiedział w komunikacie prasowym Davide Farnocchia, naukowiec z NASA Center for Near-Earth Object Studies (CNEOS) w agencji Jet Propulsion Laboratory agencji. "Szaleje bardzo szybko i na takiej trajektorii możemy śmiało powiedzieć, że ten obiekt jest w drodze z układu słonecznego i nie wraca".

Obiekt, który na razie nazywa się A / 2017 U1, został wykryty 19 października przez teleskop Pan-STARRS 1 University of Hawaii na Haleakala na Hawajach. Jego średnica wynosi mniej niż półtora mili, a badacz, który ją odkrył, Rob Weryk, powiedział NASA, że "jego ruchu nie da się wyjaśnić za pomocą zwykłej asteroidy lub orbity komety".

Układ słoneczny składa się z Ziemi, Słońca i wszystkich innych planet krążących wokół Słońca, a także różnych księżyców, asteroid i innych obiektów kosmicznych. Znajduje się w galaktyce Drogi Mlecznej, która zawiera setki miliardów gwiazd; dla porównania, nasz układ słoneczny ma tylko jedną gwiazdę - Słońce. Aby uzyskać poczucie skali, wyobraź sobie, że słońce było tak duże jak ziarno piasku. W tych proporcjach układ słoneczny byłby mniej więcej tak duży, jak dłoń, podczas gdy Droga Mleczna byłaby wielkości Ameryki Północnej.

Naukowcy uważają, że A / 2017 U1 zapakował się do układu słonecznego Ziemi z innego miejsca w galaktyce Drogi Mlecznej. Wchodzi on do Układu Słonecznego ponad ekliptyką, która jest płaszczyzną przestrzenną, na której Ziemia i inne planety krążą wokół Słońca, i która znajdowała się w orbicie Merkurego 2 września. Najbliżej Słońca dotarło tydzień później, a potem okrążyło Słońce i odleciało z naszego Układu Słonecznego tak szybko, jak się pojawiło - czyli z szybkością około 15 mil na sekundę.

Wydaje się, że A / 2017 U1 pochodzi od kierunku Vega, gwiazdy w konstelacji Liry. Chociaż nie jest jasne, z czego składa się obiekt, badaczka astronomii Karen Meech z University of Hawaii powiedziała Space Flight Insider, że mógł zostać wyrzucony z układu planetarnego podczas procesu formowania planet.

Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA

"Czekaliśmy na ten dzień od dziesięcioleci" - powiedział w komunikacie prasowym NASA Paul Chodas. "Od dawna sądzono, że takie obiekty istnieją - asteroidy lub komety poruszające się między gwiazdami i czasami przechodzące przez nasz układ słoneczny - ale jest to pierwsze takie wykrycie. Jak dotąd wszystko wskazuje na to, że jest to obiekt międzygwiezdny, ale więcej danych pomóż to potwierdzić. "

A / 2017 U1 to tylko tymczasowe oznaczenie. Międzynarodowa Unia Astronomiczna nie ma jeszcze konwencji nazywania obiektów międzygwiezdnych (biorąc pod uwagę, że była to pierwsza wykryta w naszym Układzie Słonecznym) i będzie musiała ją ustanowić zanim obiekt znany obecnie jako A / 2017 U1 otrzyma oficjalny tytuł .