Oszukałeś mnie raz hańba ci. Oszukuj mnie dwa razy, wstydź się mnie. Oszukuj mnie trzy razy - OK, o której lekcji mam się tutaj nauczyć?

Tak minęło moje życie miłosne w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy, gwiazdy wyrównały się, by wysłać mi trzydziestoosobowe chłopaki z rzędu, z których wszyscy trzymali się trzech lub czterech dobrych randek, tylko po to, by szybko zniknąć w tle .

Randki z tymi 30-osobowymi mężczyznami jako dwudziestoparolatków były jak podróże za granicę - obce, zabawne i wytworniejsze niż domowe wygody. Wszyscy mieli ciekawe, ustalone kariery, ładne apartamenty, preferowali wyższy poziom alkoholu i dobrze podróżowali. "Założony", "wysokiej klasy" i "dobrze podróżujący" nie są modyfikatorami mojego 20-osobowego istnienia, ani życiem młodszych mężczyzn, z którymi spotykam się od czasów studenckich. Jak egzotycznie.

To nie znaczy, że moje starsze randki były szczególnie wysokie, ale w porównaniu do moich 20-latków i mnie, byli bogaci (a przynajmniej tak uważałem) w spokoju ducha. Moglibyśmy iść całą noc bez rozmowy "Nie wiem, co robię z moim życiem!", Co pozwoliło nam omówić wiele innych tematów. Kiedy dotarliśmy do rozmowy o karierze, nie było cichego porównania czy rywalizacji - już wyczyścili wczesne profesjonalne przeszkody i zapewnili mnie, że ja też. Stabilność była uzależniająca.

Ale gdy zdobyłem 3 swoje rekordy na 3, zacząłem wyobrażać sobie, że znowu, jak w obcym kraju, ci starsi mężczyźni przybyli ze zwyczajem, którego nie rozumiałem, zasady których nie znałem. Czy to ten pijany turysta próbował zapalić świecę w Katedrze Notre Dame? Dlaczego moja wiza została odebrana?

W miarę stopniowego zaniku każdego kolesi starałem się głębiej zrozumieć zagraniczną topografię, czując się bardziej nadużywanym i użalającym się nad sobą z każdym pytaniem: czy mój wiek automatycznie wykluczał mnie z nieustannego rzucenia lub (nie daj Boże) sensownego związku? Czy to miało sens? Czy spotykasz się z czymś 20, co jest najłatwiejszą rzeczą, jaką może zrobić 30-coś, co odstaje od zaangażowania? Co oni w ogóle we mnie widzieli?

Może to są pytania, na które nie będę miał odpowiedzi, dopóki sam nie osiągnę tego wieku. Gdybym jednak musiał zgadywać, powiedziałbym, że wszystko wraca do metafory podróży: byłem tak samo prawdziwym świętem dla 30-ciu ustawionych tak, jak dla mnie.

W końcu byłem całkowicie winny, że wzbudzam w ich życiu poczucie bezpieczeństwa, które nie może być realne - trudno uwierzyć, że ktoś ma "spokój umysłu" w każdym wieku. Zauważyłem, że ich firma jest tak pociągająca właśnie dlatego, że była to przerwa od mojego 20-osobowego życia i psychologii. Dlaczego nie miałoby to działać w obie strony? Podczas ostatniej rozmowy z jedną z moich starszych randek wspomniał, że ostatnio zrezygnował z pracy. Może musiał zrezygnować z naszych małych wakacji i wrócić do rzeczywistości, a ktoś, kogo czuł, mógł lepiej zrozumieć swoje 30-osobowe problemy.

Nie sugeruję, że powinno się tak jednolicie umawiać. Ale osobiście obiecałem, że w przyszłości będę bliżej mojego wieku. Dzielenie PBR w lokalnym barze nurkowym nie jest efektowne i rozważanie czyjegoś problemu związanego z zatrudnieniem na własną rękę jest do bani. W tym samym czasie dom jest tam, gdzie jest serce.