Podstawą mojego dzieciństwa, tak jak wielu ludzi z nerwowej perswazji, była zniszczona, zniszczona kopia VHS The Empire Strikes Back. I dzięki temu, że mój brat i ja oglądaliśmy taśmę z drugą odsłoną sagi Gwiezdnych Wojen co najmniej raz w tygodniu przez łącznie 10 lat, było prawie niemożliwe do odsłonięcia, zanim zaginęła (nauczyłem się od razu, że można, fakt, oglądaj taśmę zbyt wiele razy). Nasza marka fandomu Gwiezdnych Wojen oznaczała także, że byliśmy całkowicie oddani każdej filmie, która jest pochodną naszej ulubionej serii filmowej - koledzy geek będą rozpoznawać takie tytuły jak Yoda Stories, The Masters Of Teräs Käsi i oryginalny Star Wars: Battlefront (gra w który byłem biegły w zdejmowaniu Szturmowców, strzelając wyłącznie w kolana). Moje dzieciństwo w dużej mierze odbywało się w odległej galaktyce, ale potem doszedłem do pierwszego roku liceum. Pojawiła się nowa trylogia Gwiezdnych Wojen, a wraz z nią przyszedł mój fandom z pełną siłą - skorzystałem z okazji, by zobaczyć nocne pokazy z ludźmi mającymi miecze świetlne i cosplay oraz towary takie jak koszulki, plakaty, zabawki, a nawet przybory szkolne. Jedynym problemem był dosłownie każdy, kogo znałem w szkole: w chwili, gdy nosiłam do szkoły koszulkę z Queen Amidala, natychmiast zostałem wyszydzony, nie za bycie maniakiem, ale za bycie dziecinnym w wyniku mojej geekiness.

Właśnie tak, mój fandom ukrył się, jak Ol 'Ben Kenobi na pustyni Tatooine. Jeśli istniała jedna rzecz, której nie chciałam poznać, odkąd byłam na tyle dorosła, by mówić, to była niedojrzała.

Pod wieloma względami społeczności fandom mogą być jednymi z najbardziej akceptujących, dojrzałych, wspaniałych miejsc, w których można znaleźć się jako osoba dorosła. Podczas Comic-Cons i Star Wars Celebrations są miejsca, w których doświadczyłem nękania przez pozornie mizoginicznych męskich fanów (w tym jednego, który nazwał mnie "toots" i zapytałem, czy to "zagroziłoby mojej dziennikarskiej uczciwości" stanąć w kolejce i kupić kanapkę dla żeby nie stracił swojego miejsca w linii panelowej, na którą czekaliśmy ), to także miejsca, w których spotkałem najmilszych, najbardziej sumiennych ludzi, którzy rozpoznają ducha fandomów, których kochamy i działają na nich.

Są to miejsca, w których widziałem młode dziewczyny uczone przez ich kochających rodziców fandomów, że mogą być bohaterami swoich własnych historii, a młodym chłopcom pokazano, że ich bohaterami mogą być kobiety tak często, jak mogą być mężczyznami (zapytaj ile razy płakałem nad małym chłopcem bawiącym się cudowną lalką lub lalką Rey, odważę się). Są to przestrzenie, w których kreatywność, pewność siebie i wytrwałość są pochwalane, przekazywane i cenione przede wszystkim. Tam, gdzie pokazujemy, za pośrednictwem światów fantasy, że wbrew wszelkim przeciwnościom, możemy być więcej, możemy wznieść się wyżej, możemy znaleźć lepszy sposób. Żadna z tych rzeczy nie jest szczególnie specyficzna dla dzieci - w rzeczywistości twierdzę, że naprawdę nie rozumiem bohaterów takich jak Luke Skywalker, Princess Leia, Spider-Man czy Batman, dopóki nie dorosnę, doświadczyłem trochę prawdziwego życia, i wróciliśmy po kilka momentów formujących ah-ha. Ale niektóre z kobiet, z którymi rozmawiałem, mówią, że niektórzy z ich znajomych mogą traktować konwencje, cosplay i inne działania związane z fandom jako nieletni. A według ekspertów istnieje ku temu powód.

I żart jest na tych, którzy nie przyjmą swojego wewnętrznego dziecka i nie mogą zrozumieć, dlaczego dorośli uczestniczą w czymś fantastycznym, jak to się często zdarza w przypadku wielu fandomów: według Martineza i Clarissy Silva, behawiorystki i związku coach z siedzibą w Nowym Jorku, istnieje wiele bardzo realnych korzyści z pochylania się nad swoimi geekierskimi skłonnościami.

"Społeczność zapewnia" wspólną walutę "i wspólne doświadczenie. Dzielą się językiem, fabułą, rywalizacją między bohaterami itp., Co pomaga [fanom] uciec od codziennego stresu "- mówi Silva Bustle, dodając, że wierzy, że udział w tych kręgach może zwiększyć poczucie własnej wartości i szczęście.

Martinez zwraca uwagę, że fandom może pomóc ludziom pozostać "związani z częścią siebie, która zachowuje ten dziecięcy zachwyt" - coś, co tak wielu ludzi stara się zachować długo po tym, jak praca i odpowiedzialność zaczynają na nas obciążać. "Myślę, że to sprawia, że ​​ludzie są bardziej szczęśliwi. Dla tak wielu ludzi dorosłość oznacza konieczność pozostawiania za sobą przeszłości, którą cieszyli się w dzieciństwie na rzecz pracy i obowiązków. Fandomy mogą zapewnić dorosłym kreatywne wyjście i środek relaksu, promujący większą równowagę życiową. "

Podczas gdy te fandomki często mają toksyczne kieszenie (takie jak zestaw, który pojawił się po majorze w The Last Jedi Kelly Marie Tran), może to być trudne lub frustrujące, być częścią społeczności, dla w większości, muszę stanąć po stronie Martineza i Silvy. Odrzuciłem samoświadomość, zmartwienie i uniemożliwiłem innym dorosłym sprawienie, że poczułam się dziecinnie, bo dosłownie blokowałem tydzień w lecie 2019 roku, by odwiedzić sekcję Star Wars w Disneylandzie, kiedy to się otworzyło. jaśniejszy, szczęśliwszy i bardziej sam niż kiedykolwiek wcześniej. Nawiązałem nowe przyjaźnie z innymi fanami w społeczności - z których niektórzy nigdy bym nie rozmawiał, gdybym nie pozwolił sobie wejść na geekowe przestrzenie. Dowiedziałam się więcej o sobie i pozwoliłam moim fanom z Gwiezdnych Wojen do Marvela, Cudownej Kobiecie i Gry o Tron, aby działały jak latarnie nadziei - źródła inspiracji, gdy świat wokół nas zdaje się rozpadać na każdym kroku.

Znalezienie radości i optymizmu w światach, które mają czarodziejów, laserowe miecze i moce umysłu, super serum i świecące liny, które mogą przekonać każdego człowieka do powiedzenia prawdy, może wydawać się głupkowate, dziwaczne i niezdatne do rozmowy z dorosłymi. I często pierwsze dwa deskryptory są sprawiedliwe. Nauczyłem się, że zawsze znajdą się tacy, którzy sądzą, że Sokół Millennium jest zabawką dla dzieci i że cały film o olbrzymim, fioletowym kolesiu poszukującym klejnotów tęczowych do dominacji nad światem jest śmieszny. To ich prawo i wybór.

Ale oto sprawa: te światy sprawiają, że ja i inne dorosłe kobiety, takie jak ja, są tak niewiarygodnie, nieodwołalnie, irracjonalnie szczęśliwe. I będąc wystarczająco świadomym siebie, aby znaleźć to, co sprawia, że ​​jesteś szczęśliwy i faktycznie realizujesz to w swoim codziennym życiu? Cóż, to brzmi całkiem cholernie dojrzale, jeśli tak powiem.