Jest rok 2016, a kobiety nadal walczą o reprezentację na całym świecie. Nowe badanie australijskich stron z recenzjami ujawnia wyraźne uprzedzenia dotyczące płci w branży wydawniczej. Naukowcy z Australian National University i Monash University przeanalizowali recenzje książek w najważniejszych publikacjach od 1985 do 2013 roku, a wyniki zaskoczyły i rozczarowały.

The Guardian donosi, że "dwie trzecie opublikowanych autorów w Australii to kobiety, [ale] dwie trzecie książek poddawanych przeglądowi to mężczyźni - proporcja, która pozostała w dużej mierze taka sama od 30 lat". W 2014 r. Stella Count, która analizuje trendy przeglądowe w australijskich publikacjach, odkryła, że ​​spośród wszystkich 12 gazet, które badała, "odsetek recenzji kobiet wśród autorek był mniejszy niż 17 [proc.]." W USA 2014 VIDA Count pokazał podobnie fatalne liczby, szczególnie gdy chodziło o książki kobiet kolorowych.

To, że branża wydawnicza ignoruje pisarki kobiece, nie jest wiadomością, ale to nie dowodzi, że jej uprzedzenia płciowe są mniej irytujące. Pisarka Catherine Nichols znalazła się na pierwszych stronach gazet w sierpniu 2015 r., Kiedy ujawniła, że ​​przesłanie jej rękopisu pod męskim pseudonimem przyniosło osiem i pół razy więcej pozytywnych odpowiedzi niż w przypadku zgłoszeń dokonanych pod jej nazwiskiem. "W pełni jedna trzecia agentów, które widziały zapytanie [o pseudonim], chciała zobaczyć więcej" - powiedziała - "gdzie moje liczby nigdy nie zmieniły się z liczby na 25".

Również w 2015 r. Bezpodstawna krytyka mężczyzn o długich, nominowanych do nagród książkach kobiet-pisarek otrzymała swoją własną nazwę: Goldfinching. Wynaleziona przez Jennifer Weiner nazwa nawiązuje do powieści Donny Tartt, The Goldfinch, która spędziła ponad 40 tygodni na liście bestsellerów New York Timesa i wygrała nagrodę Pultizer Prize 2014 za literaturę. Odnosząc się do powieści, krytyk z New Yorker, James Wood zauważył: "Zachwyt, którym ta powieść została przyjęta, jest kolejnym dowodem infantylizacji naszej kultury literackiej". Inne powieści z Goldfinched to A Little Life Hanyi Yanagihary i Gonean Flynn's Gone Girl .

Ten rodzaj dyskryminacji ze względu na płeć w publikacjach wyklucza kobiety z literatury i leci bezpośrednio w obliczu największej demograficznej konsumpcji w branży: kobiet. W 2012 r. - ostatnim roku, w którym dane są dostępne w chwili pisania tego tekstu - kobiety dokonały więcej niż połowę zakupów książek, druku i cyfrowej, w USA Te liczby są nawet wyższe w Wielkiej Brytanii, gdzie kobiety kupują więcej niż dwa - Tysiące nowych książek.

Potrzebujemy różnych książek, a także branży wydawniczej, jeśli chce przetrwać. Różnorodność w wydawnictwie nie jest politycznie poprawnym tokenizmem. Jest to, cytując Mniejszości w Publishing twórca podcastów Jennifer Baker, "odbicie naszego życia". Tak więc, jak pisze Lisa Dempster, dyrektorka Melbourne Writers Festival w artykule " Guardiana", przemysł wydawniczy "nie może pozwolić sobie na kontynuację marginalizacji [swojej] największej bazy konsumentów".

Mówiąc prosto, jeśli wydawcy książek, recenzenci i sprzedawcy będą ignorować nasze historie, zabraknie im materiału.