Dla niektórych, listopad oznacza ostatni odcinek upadku, Święto Dziękczynienia, przygotowanie do sezonu wakacyjnego i pędzenie na oślep w tym końcu roku. Dla innych, listopad oznacza przede wszystkim jedno: NaNoWriMo lub National Novel Writing Month. Dla niewtajemniczonych, NaNoWriMo jest, gdy pisarze, zarówno opublikowani, jak i niepublikowani, przycupnęli i próbowali wyprodukować ukończoną powieść o objętości 50 000 słów w zaledwie 30 dni. Ćwiczenie to próba pomagania ludziom w pracy nad blokiem pisarzy, pogodzenie się z ich lękami, i po prostu wypowiedz te słowa. Ten szorstki manuskrypt staje się wtedy pierwszym szkicem, z którego mogą pracować, skutecznym sposobem, aby w końcu ukończyć tę historię, którą trzymali w głowach przez tak długi czas.

W dużej mierze dzięki niektórym bardzo wysokim rangą zwycięzcom NaNo (wygrywasz NaNo po trafieniu 50 000 znaków słownych), w tym autorom YA Rainbow Rowell, Stephanie Perkins i Marissie Meyer, National Novel Writing Month stał się prawie większy niż życie z tysiącami pisarze z całego świata podpisują się w nadziei, że zrobią pierwszy krok w kierunku opublikowania chwały. I jest niezliczona ilość artykułów z poradami i sztuczkami NaNoWriMo, a nawet rozmyślań o tym, dlaczego NaNoWriMo nie jest dla wszystkich. W społeczności pisarzy jesteś prawie otoczony przez wszystkie rzeczy NaNo przez cały listopad ... i każdy jest zdeterminowany, aby dostać 50 000 słów, bez względu na to, ile to zajmie.

Ale co się stanie, jeśli nie osiągniesz tego nieuchwytnego celu 50 tys. Słów do 30 listopada? Czy NaNo jest naprawdę przydatne tylko wtedy, gdy, cóż, rzeczywiście kończysz swoją książkę? Dla niektórych uczestników może to być prawda. Ale ukończenie powieści, bez względu na wszystko, nigdy nie było dla mnie głównym celem uczestnictwa w NaNo. I rzeczywiście, uważam, że ćwiczenie w tym miesiącu jest cenne nie tylko za trafienie arbitralnego znaku słownego. Teraz nie zrozumcie mnie źle, byłoby niewiarygodnie wygrać NaNo i jestem naprawdę pod wrażeniem wszystkich, którzy mogą odłożyć na bok swoje rozrywki (szczególnie uderzają w zimę w środku najbardziej ruchliwych porach roku) i zobaczyć ich pomysły przez Do ukończenia.

Ale nie byłem tą osobą w 2015 roku ani w 2016 roku, w ciągu dwóch lat, w których próbowałem NaNoWriMo; Nie skończyłem powieści ani razu.

Jest kilka powodów takiego stanu rzeczy. Wciąż zmagam się z twórczą częścią mojego mózgu, wyłączając edytora, którego używałem przez wiele lat jako dziennikarz. Martwię się brakiem doświadczenia z fikcją, rozpraszam się, jestem zajęty wakacyjnym pośpiechem, a ja skupiam się zbytnio na robieniu rzeczy doskonałych, chociaż wiem, że to jest szkic, którego nikt nigdy nie przeczyta. Być może możesz odnosić się do jednego lub wszystkich powyższych; być może są to te same powody, dla których nie wykonałeś jeszcze manuskryptu NaNo w przeszłości. Ale zamiast oglądać moją niekompletną powieść jako porażkę, wciąż nie mogę się doczekać ogólnego podekscytowania NaNo każdego roku. W tym roku nie mam zamiaru kończyć manuskryptu.

Ale zamiast oglądać moją niekompletną powieść jako porażkę, wciąż nie mogę się doczekać ogólnego podekscytowania NaNo każdego roku. W tym roku nie mam zamiaru ukończyć rękopisu. "

Zamiast tego jestem pompowany, by wrócić do ataków NaNoWriMo. Czytając poradę NaNo od autorów, którzy napisali manuskrypty, jest nie tylko bardzo interesująca i inspirująca, udało mi się przyjąć tak wiele praktycznych wskazówek, które przyczyniają się do mojej pracy przez cały rok. Zmuszając się do siedzenia każdego dnia przez miesiąc i poważnie myślę o swoim piśmie, postaci, które chcę stworzyć, a historie, które chcę opowiedzieć, były nieocenione dla mojej przyszłości jako pisarza, cokolwiek to może być. Otaczanie mnie wspólnotą ludzi, którzy chcą pisać, czytać i chcieć wzrastać twórczo, nieustannie się wzmacniało, kiedy wciąż kroczę własną twórczą ścieżką.

Jeśli unikałeś NaNoWriMo, ponieważ nie wydaje Ci się, że będziesz w stanie skończyć powieść w ciągu 30 dni, zachęcam cię do wzięcia udziału. Możesz zaskoczyć siebie i wybić całą książkę w ciągu zaledwie 20 dni. Możesz też zauważyć, że codziennie napinasz mięśnie pióra, zastanawiasz się nad tym, jakiego rodzaju pisarzem chcesz być, a znalezienie wsparcia od innych wydawców, takich jak ty, jest jeszcze lepsze niż zbieranie tych 50 tysięcy słów.