W nocy z 15 lipca 2016 r. Elementy armii tureckiej podjęły próbę obalenia wybranego rządu kraju. Na początku próby zamachu stanu armia ostrzegała cywilów, aby nie wychodzili z domu. Zamiast tego, na wielkie osobiste ryzyko, tysiące zwykłych Turków wylały się na ulice i skonfrontowały zbrojne jednostki wojskowe. Ogromna większość tych, którzy wzięli na ulicę tej nocy, byli mężczyznami, ale pewna liczba kobiet dokonała heroicznego wyboru. Aylin, * młody nowożeńczyk mieszkający w Stambule, jest jedną Turczynką, która ryzykowała wszystko podczas zamachu stanu, aby tej nocy stawić opór wojskom.

Od czasu założenia tego kraju w 1923 r. Tureckie wojsko zdołało czterokrotnie obalić demokratycznie wybrany rząd kraju. Ostatni pełny, udany zamach stanu miał miejsce w 1980 roku. Jednak tureckie wojsko również wykorzystało groźbę zamachu stanu, aby wymusić dymisję premiera i rządu dopiero w 1997 roku.

Zaufanie, jakie turecka opinia publiczna raz umieściła w wojsku, które pozwoliło im skutecznie obalić rząd w przeszłości, znacznie osłabło w ostatnich dziesięcioleciach. Ta ostrożność wynika z wielu czynników, w tym z brutalności, z jaką junta wojskowa dzierży władzę w wyniku zamachu stanu z 1980 roku. W przeciwieństwie do poprzednich prób zamachu stanu, zwykli tureccy cywile ze wszystkich politycznych pasm - z których wiele, podobnie jak Aylin, dorastali w represyjnym wyniku zamachu stanu z 1980 roku - nie zamierzali spokojnie siedzieć, podczas gdy wojsko próbowało przejąć władzę tym razem.

Zwyczajna piątkowa noc

O 22 w piątek, 15 lipca, Aylin i jej mąż cieszyli się spokojnym wieczorem w domu. Aylin była w trakcie swojej rutyny jogi, kiedy jej mąż otrzymał wiadomości od przyjaciół przebywających w stolicy Turcji, Ankary, mówiąc, że słyszeli wybuchy i strzały z ich hotelu w centrum miasta. Początkowo Aylin myślała, że ​​muszą się mylić i kontynuowała z vinyasami. Jednak inni przyjaciele wkrótce zaczęli tworzyć podobne raporty w mediach społecznościowych. Razem z mężem włączyli telewizor i przez następną godzinę oglądali go z przerażeniem, gdy zaczęły pojawiać się zdjęcia czołgów i jednostek wojskowych na ulicach Ankary i Istambułu.

Wciąż oglądali wiadomości tuż po północy, kiedy potwierdzono ich najgorsze obawy. Jej umysł zaczął ścigać się. Aylin jest związana z byłym członkiem parlamentu rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (Adalet ve Kalkinma Partisi lub AKP), a jeśli zamach się powiedzie, ona i jej rodzina najprawdopodobniej znajdą się w prawdziwym niebezpieczeństwie.

Gdy żołnierze zaatakowali nadawcę na żywo i zmusili kotwicę do przeczytania oficjalnego oświadczenia o zamachu stanu, "To był koszmar" - mówi Aylin. "Nigdy nie myślałem, że pewnego dnia będę słuchał [deklaracji zamachu stanu]. Słyszałem zbyt wiele rzeczy o zamachach z 1960, 1971 i 1980 roku. I tak było, znowu się dzieje. "

Claire Sadar

W wyniku ostatniego udanego zamachu stanu w Turcji setki tysięcy osób zostało aresztowanych i postawionych przed sądem z powodu przynależności politycznej. Wszystko, co Aylin kiedykolwiek słyszała, czytało lub obserwowało o poprzednich przewrotach Turcji, wirowało jej w głowie. Przez krótką chwilę żałowała, że ​​nie ma broni dla własnej ochrony, mimo że nigdy w życiu nie dotknęła pistoletu.

Aylin była przerażona, ale nie zamierzała tam siedzieć i czekać, aż wydarzenia się rozwiną. "Chodźmy i coś zróbmy!" Aylin namawiała męża. Pierwszą reakcją jej męża było także wyjście, ale nie walka z buntującymi się jednostkami wojskowymi. Chciał zaopatrzyć się w niezbędne artykuły, takie jak chleb i woda. Miała na myśli inne rzeczy.

W gorączce chwili, miała błysk gniewu, mówi. "Czułem się wściekły [na niego]. Czy możecie sobie wyobrazić, że gdyby ten zamach był sukcesem, obaj nakierowaliby nas oboje na karę [z powodu naszych powiązań politycznych], ale myślał o chlebie i wodzie! "Jej mąż nalegał, aby wyjść, by odebrać zapasy i Aylin nalegała, aby mu towarzyszyć.

Biorąc na ulice

Podczas gdy Aylin starała się przekonać męża, aby stawił opór, prezydent Turcji i najpotężniejsza postać polityczna, Recep Tayyip Erdogan, była MIA. Było jasne, że spędzał wakacje gdzieś na południu kraju, ale były sprzeczne plotki dotyczące jego lokalizacji i statusu. Z powodu niepewności otaczającej prezydenta, Aylin myślał o punkcie w nocy, że został zabity. Aylin rozważała trudną decyzję: "zostać w domu i umrzeć jak tchórz lub umrzeć dla mojej przyszłości w Turcji". W tym momencie podjęła decyzję.

Wkrótce potem w telewizji pojawił się prezydent Erdogan. Przemawiając do kotwicy wiadomości za pośrednictwem FaceTime, Erdogan wezwał kibiców do zbierania się na placach i na lotniskach w kraju, wbrew próbie zamachu stanu. To wezwanie Erdogana do działania, które ostatecznie przekonało męża Aylina do protestu, chociaż Aylin nalega, że ​​nie wyszła tej nocy wyłącznie w odpowiedzi na wezwanie Erdogana do mobilizacji.

W rzeczywistości, zgodnie z analizą opublikowaną przez Radę ds. Stosunków Zagranicznych, mobilizacja, która miała miejsce w głównych miastach Turcji w noc próby zamachu, składała się z wielu Turków, którzy wyszli na ulice, zanim prezydent Erdogan wezwał swoich zwolenników do mobilizacji.

Aylin i jej mąż dołączyli do tłumu zmierzającego w stronę międzynarodowego lotniska Ataturk w Stambule. Szli około godziny w grupie około 100 osób, z których tylko jedna lub dwie kobiety. Jednak w tym czasie Aylin powiedziała, że ​​bardziej bała się wydarzeń, które rozgrywały się wokół niej niż bycia kobietą w tłumie protestujących mężczyzn. "To nie było dziwne. Nie myślałem o płci. Byłem osobą, która próbuje coś zrobić w swoim kraju. "

Moment terroru

Gdy ich grupa była w drodze na lotnisko, minął czołg dowodzony przez zbuntowaną jednostkę wojskową i wszyscy zaczęli krzyczeć z wyzywająco. Nadjechał drugi czołg, a niektórzy z grupy zaatakowali pojazd. W tym momencie rząd cywilny jeszcze nie wymyślił żadnych jednostek wojskowych, a protestujące tłumy nie mogły liczyć na wsparcie ze strony lojalnych sił bezpieczeństwa. Szkarłatny czołg odwrócił się i ruszył w kierunku tłumu. Wystrzeliły strzały, a Aylin i jej mąż uciekli na całe życie. "To był najstraszniejszy moment w moim życiu", wspomina Aylin.

Po ich bliskiej rozmowie mąż Aylin chciał zawrócić, ale nalegała, aby kontynuowali. Kiedy w końcu dotarli na lotnisko, zostali powitani przez ogromny tłum Turków, którzy również wyruszyli, aby oprzeć się zamachu stanu.

Około godziny po ich przybyciu samolot Erdogana wylądował w Stambule. Chociaż wielu z tłumów pozostało na zewnątrz do świtu, Aylin i jej mąż udali się do domu wkrótce po przybyciu Erdogana. Byli wyczerpani i uspokojeni, że przybycie prezydenta położy kres buntowi.

Podczas długiego spaceru do domu przypomniano im, że zamach stanu nie został jeszcze całkowicie stłumiony. Wczesnym rankiem 16 lipca Stambuł został zaatakowany przez myśliwce pilotowane przez rebelianckich pilotów. Strumienie leciały nisko i szybko, przełamując barierę dźwięku i tworząc dźwięki, które eksplodowały w całym mieście. Aylin, podobnie jak wielu innych w tym czasie, uważał, że Stambuł został zbombardowany. Kiedy wróciła wczesnym rankiem do domu, Aylin wciąż nie była pewna, czy jej kraj przetrwał zamach stanu.

Przyszłość Turcji

Po części dzięki tysiącom zwykłych obywateli, takich jak Aylin, cywilny rząd Turcji po raz pierwszy w historii Turcji zdołał stłumić zamach stanu. Setki osób straciło życie, w tym kilka odważnych kobiet, które zostały zabite przez żołnierzy rebeliantów, teraz zostały unieśmiertelnione jako męczennicy demokracji w Turcji.

Pomimo gwałtowności tamtej nocy i politycznej polaryzacji kraju, Aylin ma ogromną nadzieję na przyszłość Turcji. Polityczna solidarność między przywódcami dwóch z trzech partii opozycyjnych i rządzącej AKP daje jej nadzieję, że polityczną wrogość przeszłości można naprawić. Uważa, że ​​wspólne doświadczenia związane z zamachem sprawiły, że obywatele "bardziej szanowali się nawzajem ... Mam nadzieję, że będzie to trwać wiecznie".

Przyszłość polityczna Turcji jest niepewna, ponieważ tysiące ludzi oskarżonych o powiązania z ruchem Gulenów, których rząd Turcji i większość Turków - w tym także Aylin - są głównymi sprawcami zamachu stanu, zostają aresztowani lub zwolnieni z pracy w rządzie.

Jednak wydarzenia z 15 i 16 lipca jednoznacznie wyjaśniają jedno. Turcy są skłonni postawić swoje życie na linii, aby bronić ich popularnie wybranego rządu cywilnego. Doświadczenie Aylin i innych kobiet na ulicach tamtej nocy dowodzi również, że w chwilach kryzysu gotowość do zajęcia stanowiska przeważa powierzchowne identyfikatory, takie jak płeć.

* Uwaga redaktora: Aylin to pseudonim. Jej imię i nazwisko nie są używane w celu ochrony jej prywatności i bezpieczeństwa w obecnym okresie niestabilności politycznej w Turcji.