Lululemon: To już nie tylko dla kobiet. Nie, żeby Lululemon był dla większości kobiet, nie tak długo, jak długo ich rozmiary pozostają takie, jakie są. Ale teraz (nie) słynny sklep z ubraniami do jogi ma zamiar nadać nowe rozmiary - oczywiście nie poprzez noszenie rozmiarów dla większych kobiet, ale przez zrobienie spodni jogi dla mężczyzn. Wygląda na to, że pierwszy sklep Lululemon dla mężczyzn ma zostać otwarty w 2016 roku. Dlatego wszyscy mamy kilka lat na przygotowanie.

Naprawdę, to będzie interesujące zobaczyć, jak to wszystko działa, biorąc pod uwagę to, co się stało, kiedy ostatni raz próbował nosić spodnie do jogi Lululemon. Czy nowe spodnie będą wystarczająco duże, aby pasowały do ​​mężczyzn? Cóż, prawdopodobnie będą musieli zwiększyć rozmiar przynajmniej trochę. Ale sklepy będą prawdopodobnie nadal zainteresowane tylko cateringiem dla najbardziej chudych chudych członków męskiej połowy gatunku.

Wygląda więc na to, że już wkrótce nikt nie będzie bezpieczny od przerażającego pytania: "Czy pasuję do spodni Lululemona?" Ludzie na świecie, bądźcie gotowi, bo to kryzys jak nikt inny. Dzieci też nie mogą uciec. Lululemon ma już sieć sklepów odzieżowych dla dzieci, Ivivva, która od 2009 roku otwarcie otwiera sklepy. Podobnie jak Lululemon, oferują one ubrania i zajęcia z jogi tylko dla maluszka. Nie miałem pojęcia, a teraz, że robię, jestem przerażony. Ale wkrótce te kidmie-Lululemons mogą być nieuniknione, ponieważ wkrótce będą jeszcze liczniejsze. Bez względu na to, czy jesteś mężczyzną, kobietą czy dzieckiem, nikt nie jest bezpieczny.

Osobiście uważam za wysoce tajemnicze, że Lululemon jest w stanie w ogóle pozostać w biznesie. Nigdy nie robiąc zakupów, rozumiem, że sprzedają bardzo drogie, źle skonstruowane ubrania, które pasują tylko do niewielkiej części populacji, zanim przejdą przez przezroczyste lub rozpadają się. Nawet para dziecięcych spodni jogi da ci około 64 dolarów, a dorosłe odmiany często stają się potrójnymi cyframi. Nie wiem jak wy, ale nie mam takich pieniędzy do wydania na spodnie do jogi, nawet gdyby mi pasowały. Więc może ten ostatni ruch jest znakiem, że Lululemon desperacko stara się dywersyfikować zamiast przejmować świat?

Tak, nie, nie sądziłem. Myślę, że to świat Lululemonów, a teraz wszyscy możemy w nim żyć.