Co dziś czytają dzieci? W Wielkiej Brytanii dzieci nie czytają JRR Tolkiena, przynajmniej według najnowszego raportu What Kids Are Reading. Po raz pierwszy od czasu, gdy lista zaczęła się siedem lat temu, klasyczny autor fantasy nie był na niej.

Co dzieci czytają to roczny raport, który przygląda się zwyczajom czytelniczym dzieci w Wielkiej Brytanii, patrzącym na ponad pół miliona dzieci w ponad 2000 brytyjskich szkołach. Chociaż odkryli, że książki Tolkiena są nadal popularne, żaden z jego tytułów nie uzyskał niezbędnych głosów, aby znaleźć się na liście 20 najlepszych w tym roku.

Co więc zrobił? Wydaje się, że jest to głównie współczesny YA. Najbardziej popularną książką był błąd w naszych gwiazdach autorstwa Johna Greena, a inne najnowsze wydania YA również znalazły się w pierwszej dwudziestce, w tym w The Hunger Games, Divergent i kilku książkach z serii Mortal Instruments Cassandry Clare. I choć wszystkie z nich są niesamowitymi tytułami, wydaje się, że współczesne czytanie jest dziś wyraźnie nowoczesne.

Innymi słowy, wydaje się, że nastolatki nie czytają dobrowolnie wielu klasyków. W końcu wszyscy wiemy, że fikcja spekulacyjna, taka jak fantasy i science fiction, od dawna jest popularna wśród młodych ludzi, ale to nie znaczy, że nastolatkowie nie mogą cieszyć się klasykami tego gatunku. A jednak wygląda na to, że prace Tolkiena nie są już popularne.

Więc co się zmieniło? Czy w dzisiejszych czasach publikowanych jest wiele książek dla młodych dorosłych, wypierających starsze tytuły? Czy zwiększony marketing skierowany do nastolatków sprawia, że ​​są bardziej skłonni wiedzieć o nowych wydawnictwach? Czy to możliwe, że epoka cyfrowa zmieniła świat tak bardzo, że nawet science fiction i fantasy z wcześniejszych czasów nie wydają się już istotne?

A co najważniejsze, czy problem nastolatków jest tak skupiony na stosunkowo nowych tytułach?

O ile rozumiem impuls, by martwić się o "dzieciaki w dzisiejszych czasach" i wszystkie ich okropne nawyki, prawda jest taka, że ​​dzieci czytające współczesną fikcję prawdopodobnie nie są tak wielką sprawą. W końcu szkoły wykonują całkiem niezłą robotę, aby upewnić się, że dzieci już czytają ważne dzieła literackie. Więc jeśli chodzi o przestoje nastolatków, nie można się dziwić, że sięgną po coś bardziej nowoczesnego i bardziej zrozumiałego. Ponadto fakt, że dzieci faworyzują najnowsze tytuły YA, nie oznacza, że ​​to wszystko, co czytają.

Kiedy byłem nastolatkiem, czytałem dużo literackiej fikcji, zarówno współczesnej, jak i bardziej klasycznej. Ale czytam też mnóstwo YA, a jeśli jestem uczciwy, to prawdopodobnie były to książki, które najbardziej mi się podobały. W szczytowym momencie mojej fantazji próbowałem czytać Tolkiena i uważałem, że jest zbyt gęsty i poruszający się zbyt wolno, abym mógł się do niego dostać. Wolałem książkę o Harrym Potterze lub Tamorę Pierce. I tak naprawdę powinno być.

Powinniśmy zachęcać nastolatków do czytania klasyków, prawda. Ale jeśli dzieciom czegoś się nie podoba, nie można ich zmusić do czytania. Moje zamiłowanie do czytania wynika przede wszystkim z tego, że zawsze mogłem czytać, co chcę - iw rezultacie prawie wszystko, co przeczytałem, to książki, które lubię. A na dłuższą metę jest to najlepszy sposób na przyzwyczajenie się do czytania.

Przepraszam, Tolkien.