Kiedy Aditya Raheja i Sanjana Madappa spodziewali się pierwszego dziecka, powiedziano im, że będą musieli oddać swoje psy. Na szczęście odmówili oni zrezygnować z ukochanych kłów i postanowili pokazać to w niesamowity sposób: para odbyła strzelaninę z psami. Urocze zdjęcia z udziałem mamy i przyszłego taty wraz z ich pięcioma szczęśliwymi psami były doskonałym sposobem na wykazanie, że te zwierzęta są częścią rodziny - i że nie zostaną porzucone tylko dlatego, że nowe (ludzkie!) szczeniak dołącza do walki.

Miłośniczka zwierząt Sanjana Madappa współpracuje z organizacją zajmującą się dobrostanem zwierząt w Bangalore w Indiach pod nazwą "CUPA" ("Compassion Unlimited Plus Action"). W ramach swojej pracy widzi wiele opuszczonych psów. "Widzę ich ból, traumę, przez którą przechodzą, to łamie serce" - mówi Bustle. W trakcie swojej pracy ona i Raheja zabrali do domu kilka psów.

W postach na Facebooku, Madappa wyjaśnia: "Najbardziej powszechnym powodem, dla którego słyszę o oddaniu zwierzaka, jest" Jestem w ciąży ". Kiedy zaszła w ciążę z pierwszym dzieckiem, otrzymała te same porady, szczególnie kiedy jej ciąża okazała się trudna. Pisze: "Powiedziano mi rodzinie, przyjaciołom, a nawet mojemu lekarzowi, że pozbyłem się moich psów, że moje dziecko było pierwsze. Powiedziano mi to samo, co mówią ci wszyscy ludzie, którzy rzucili zwierzęta. Madappa odmówiła. "Nigdy nie mógłbym tego zrobić żadnym z moich czworonogich dzieci" - mówi Bustle. "I nie wierzę w oddanie jednego członka rodziny tylko po to, by przyprowadzić innego".

Madappa miała bardzo trudną ciążę i uznano, że jest bardzo narażona na poród przedwczesny. Jednak Madappa mówi, że zamiast być przeszkodą lub niebezpieczeństwem, jej psy są powodem, dla którego "przeszła [jej] ciążę z nienaruszonym stanem zdrowia". "Moje psy instynktownie wiedziały, czego potrzebuję" - wspomina. "Byli stałym źródłem cichego komfortu i wsparcia dla mnie, zwłaszcza gdy sprawy były ciężkie. Nigdy nie opuszczali mnie przez całą ciążę. "

Madappa i Raheja postanowiły zrobić sesję zdjęciową dla matek, która obejmowała ich czworonożnych członków rodziny i fotografa Bhargavi Naveen z GoLucky Diaires Photography, aby stworzyć zdjęcia. "Ideą tej sesji zdjęciowej było promowanie idei nie porzucania swoich psów, kiedy dostajesz nowonarodzonego członka rodziny", mówi Naveen Bustle. "Było to bardzo trudne, ponieważ był to mój pierwszy raz na sesję zdjęciową ze zwierzętami. I jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, że dotarło to do szerszej publiczności. "

Sesja obejmowała zabawne zdjęcia grupowe pary ludzi / psów, a także bardziej intymne portrety Madappy przytulone do jej psów.

Tydzień po sesji zdjęciowej Madappa i Raheja powitali ich nowego syna, Ayana, a psy najwyraźniej adoptowały go jako swojego nowego brata. "Psy są niesamowite z moim synem" - mówi Madappa. "Tak jak oni wiedzieli, co robić, a czego nie ze mną, wiedzą z moim synem. Mój najmłodszy śpi cały czas obok kołyski mojego syna, podczas gdy inny zawsze biegnie, by sprawdzić, czy za dużo płacze ". Podkreśla, że ​​jej psy to głównie Rottweilery i Mastify. Chociaż te rasy są często stereotypowe jako niebezpieczne, jej psy nie są niczym innym. Są one, jak mówi, "wyjątkowo ostrożne i delikatne" ze swoim dzieckiem.

Badania sugerują, że zwierzęta domowe mogą mieć znaczący wpływ na rozwój dzieci, wpływając na dzieci na wiele pozytywnych sposobów. Jedno z ostatnich badań wykazało, że dzieci są często bardziej przywiązane do swoich zwierząt niż do ich rodzeństwa. Baby Ayan, ze swoją paczką futrzastych braci i sióstr, ma dużo zabawy i psią miłość, na którą czekamy.