Wiele zostało zrobione z tego, że jeden z najbardziej literackich prezydentów w historii USA (według niektórych relacji, Barack Obama zalecał 97 książek w czasie jego urzędowania) natychmiast został zastąpiony przez człowieka, który może nie rozpoznać książki, jeśli potknął się o nią w drodze do jego wczesnego porannego tweeta. Nie jest tajemnicą, że prezydent Obama był i jest miłośnikiem słowa pisanego, a jego następca - eh, nie tak bardzo.

W swojej - wprawdzie zakwestionowanej - książce Ogień i furia: Inside the Trump White House autor Michael Wolff napisał o prezydencie Donaldzie Trumpu: "Nie przetwarzał informacji w żadnym konwencjonalnym sensie. Nie czytał. Właściwie nawet nie przejrzał. Niektórzy wierzyli, że ze względów praktycznych nie był on niczym więcej niż pół-piśmiennym. "Teraz, rażąco lekceważąc swój teleprompter lub zaniedbując przegląd dzienników wywiadowczych - jest to problem zarządzania i znaczący. Ale będąc zupełnie nieświadomym literatury? Twierdzę, że to kryzys charakteru.

Z pewnością moje uczucia wobec obecnej administracji Białego Domu nie są tajemnicą. Czy nadal jestem słony, że większa część Ameryki nie jest w końcu gotowa na wybór pierwszej prezydentki Stanów Zjednoczonych? Zdecydowanie. Ale to naprawdę nie ma znaczenia. Niezależnie od tego, czy głosowałeś na Donalda Trumpa i jeszcze nie poczułeś rozczarowania jego prezydenturą, czy jesteś przekonany, że Ameryka jest na dobrej drodze do faszyzmu, powinieneś się tym przejmować, że podobno nie czyta. Wszyscy powinniśmy.

Wprawdzie nie sądzę, że obecne tweetowanie obecnego prezydenta jest dokładnym przedstawieniem jego umiejętności posługiwania się językiem angielskim. Musi znać słowa, nawet jeśli nie zawsze potrafi poprawnie je przeliterować. (W rzeczywistości twierdził, że ma wszystkie najlepsze.) Przeciwnie, jest to problem, który wybiera taki język, z którym można adresować amerykańską opinię publiczną i świat. Fakt, że tak wielu z nas tweetuje z powrotem w swoim rodzaju. Prezydenci i polityka przychodzą i odchodzą, ale język - i literatura języka - trwa przez całe życie.

Niezależnie od tego, gdzie w politycznym spektrum upadasz, wszyscy powinniśmy chcieć, aby nasi prezydenci byli czytelnikami. Dlatego:

Pokazuje zdolność i pragnienie myślenia poza własnym doświadczeniem.

Twierdzę, że posiadanie zarówno zdolności, jak i chęci rozważenia doświadczenia tych, których prowadzisz (lub rządzących), jest być może najważniejszą cechą prezydenta. Każda wdrożona lub zniszczona polityka powinna rozpoczynać się od miejsca opieki i zainteresowania doświadczeniami tych, którym przewodzisz. Czytanie tworzy przestrzeń dla tej troski i zainteresowania, aby się rozwijać. Prezydent Trump na pewno nigdy się nie dowie, jak to jest być kobietą koloru z Detroit, gejem z Tuscaloosa, ciężarną nastolatką z El Paso, nieudokumentowanym imigrantem w Chicago - ale czytanie może przynajmniej zasugerować, co to jest, i wiele innych, może być jak. Stary cytat mówi: "Pamiętaj, że ... Niemożliwe jest nienawidzić każdego, kogo znasz."

To jest rzecz o historii i chce się ją powtórzyć.

O ile historia Stanów Zjednoczonych i świata nie została udokumentowana w całości lub z jakichkolwiek perspektyw, wciąż trzeba coś powiedzieć, choćby o tym wiedząc - i biorąc pod uwagę tę historię przy podejmowaniu decyzji, które będą miały konsekwencje dla pokoleń przyjść. Interesujące jest to, że sporo tej historii można odkryć czytając. Tylko mówię'.

Czytanie kultywuje empatię.

Każdy, kto zakochał się w fikcyjnej (lub nawet nie-fikcyjnej) osobie, którą poznał w książce, wie, że czytanie może kultywować tyle samo empatii, co relacje w świecie rzeczywistym - czasami więcej. Ta empatia ma kluczowe znaczenie dla sprawiedliwego, rozsądnego i dobrze zaokrąglonego zarządzania (to znaczy, wyobrażam sobie, prawda?). Podobnie jak zdolność czytania do ułatwiania myślenia poza własnym doświadczeniem, czytanie może również ułatwiać uczucie poza własnym doświadczeniem.

Może inspirować kreatywne rozwiązania do rozwiązywania problemów.

Przed prezydentami byli ludzie, którzy powodowali problemy, byli to ludzie wyznaczeni do ich naprawienia. Nie musisz mi mówić, że świat jest pełen skomplikowanych problemów - zawsze był i zawsze będzie. Podczas gdy rozwiązywanie problemów w świecie rzeczywistym nie jest tak proste, jak rozwiązywanie problemów, powiedzmy, w 250-stronicowej powieści, czytanie zarówno fikcji, jak i literatury faktu wciąż może sugerować twórcze rozwiązania wielu niepokojów, zarówno dużych, jak i małych, które można napotkać w dowolnym dany dzień. Weźmy pod uwagę Meg Murry, na przykład; cała ta dziewczyna rozwiązała skomplikowane problemy. Użyła nawet matematyki.

Czytanie poprawia umiejętności komunikacyjne.

Kolejna niezastąpiona cecha odnoszącego sukcesy prezydenta? Umiejętność komunikowania się nie z nielicznymi, ale z wieloma. Nawet - * sapie * - ludzie, którzy nie zgadzają się z tobą lub nawet go nie lubią. Nie tylko, na poziomie praktycznym, czytanie wzbogaca słownictwo (daleko poza, na przykład, czteroliterowe słowa), umożliwia także komunikację w różnych stylach, różnym osobom. Czemu? Bo tak właśnie robią książki. I muszę powiedzieć, że nigdy nie byłem wściekły na tweeta z książki.