Ze wszystkich zawstydzających znaków, że polityk próbuje przytulić się do kolosalnej korporacji, czy to ze względu na prostą ideologię, czy też na te słodkie, słodkie kampanie, cribbing oświadczenia bezpośrednio od samych korporacji jest zawsze wyjątkowym przykładem. I nie mniej niż władza wykonawcza Stanów Zjednoczonych została złapana za takie właśnie przestępstwo w poniedziałek - the While House Plagiaryzował Exxona podczas zasysania go, w czymś, co należy zaliczyć do jednego z bardziej sycofanckich politycznych pozdrowień dla wielkiej ropy w ostatnich wspomnieniach . Rzecznik prasowy Exxon powiedział, że przed ogłoszeniem opublikował informację prasową w Białym Domu. Urzędnik Białego Domu mówi Bustle, że byli podekscytowani ogłaszaniem programu ekspansji, który według nich ma wiele różnych składników. "Aby być dokładnym, poszliśmy prosto do źródła niektórych naszych informacji."

Z pewnością brzmi to trochę na nosie, ale to prawda. Z okazji ogłoszenia przez ExxonMobil nowych amerykańskich projektów produkcyjnych na Wybrzeżu Zatokowym, Biały Dom wyraźnie chciał wydobyć coś z pochwał dla wielonarodowej firmy naftowej. Jednak oficjalne oświadczenie zarządu Trump pojawiło się około pół godziny po ogłoszeniu firmy, a sądząc po tym, jak się okazało, wygląda na to, że ktoś nie zdążył na czas. Czas i wstyd.

Jak pokazano w tweecie z Christophera Ingrahama z Washington Post, cały akapit oświadczenia został napisany z tego, co ExxonMobil już wypuścił. Jak słowo w słowo. Oto skopiowany tekst:

Krótko mówiąc, Biały Dom został ponownie zabity dla kogoś w administracji, kopiującego pracę innej osoby. Chociaż oczywiście, podczas zawstydzającego i cuchnącego korporacyjnego szelestu, ta fikcja nie jest w żaden sposób porównywalna do faktycznie następczego skandalu, który pojawił się w pierwszych dniach administracji - wtedy osobowość Fox News, Monica Crowley, musiała zrezygnować ze swojej roli w radzie bezpieczeństwa narodowego nad doniesieniami, że plagiatowała pokos jednej z jej książek, a także jej doktorat rozprawa. Rzecznik zespołu ds. Przejścia powiedział w tamtym czasie: "Każda próba zdyskredytowania Moniki jest niczym innym, jak umotywowanym politycznie atakiem, który stara się odciągnąć od prawdziwych problemów, przed którymi stoi ten kraj."

Ta informacja prasowa jest dla porównania godna uwagi, ponieważ nie jest nawet jasne, kto był odpowiedzialny za ubicie tego stwierdzenia - jest oznaczony jako "Biuro Sekretarza Prasowego", ale to nie znaczy, że Sean Spicer sam z siebie je złożył . W każdym razie możesz oznaczyć to jako zawstydzającą mieszankę lenistwa i wysysających mentalności, choć wygląda to bardziej rzucająco, kiedy zdajesz sobie sprawę, że były szef ExxonMobil jest teraz sekretarzem stanu. W jakim dziwnym czasie żyjemy, nie?