Kolejny dzień, kolejny zamach na bezpłatnych stażach.

Słyszeliśmy, że Biały Dom jest dość zajęty w tych dniach (no i przez wszystkie dni), ale kampania Fair Pay zażądała teraz, by administracja Obamy zrobiła sobie przerwę i zapłaciła swoim cholernym stażystom. Biały Dom, który od lat nie opłaca setek stażystów, nie skomentował i prawdopodobnie nie jest do końca pewny, w jaki sposób został w to wciągnięty.

W zależności od tego, kogo zapytasz, nieodpłatne staże są albo świetnym sposobem dla amerykańskiej młodzieży, aby zdobyć doświadczenie i wzmocnić ich wznowienia, albo rażąco nieuczciwym planem, który wykorzystuje bezrobocie i promuje przepaść między bogatymi a biednymi. Sprzeciw wobec programów nieopłaconych ostatnio odrodził się, po tym, jak sędzia orzekł latem tego lata, że ​​Fox Searchlight złamał prawo pracy, nie płacąc stażystom, i nie dając im wystarczająco dużo doświadczenia edukacyjnego, aby usprawiedliwić brak wynagrodzenia.

Kampania Fair Pay poprosiła administrację Obamy, aby dawała przykład płacąc stażystom. W porządku, z wyjątkiem tego, że Biały Dom zatrudnia ponad 300 stażystów każdego roku i pracuje od 9 do 6 w każdy dzień roboczy. Gdyby musieli zapłacić stażystom 9 USD - liczba, którą Obama zasugerował jako minimalną płacę - to suma do 2, 5 miliona dolarów. Biały Dom nie może nawet pozwolić sobie na wycieczki, więc nie jesteśmy pewni, jak sobie z tym poradzą.

Gdyby Biały Dom zaczął opłacać stażystów, prawdopodobnie wzrośnie również poziom zatrudnienia. W końcu, jeśli inwestujesz ponad dwa miliony dolarów za pracę, będziesz potrzebował ludzi, którzy wiedzą, co robią. A to na ogół oznacza doświadczenie, potencjalnie bardzo dużo. To zablokowałoby możliwość pracy w Białym Domu na lato od niedawnych absolwentów bez doświadczenia w polityce i administracji. W tej chwili są prestiżowe - jeśli zostaną pełnoetatowymi pracownikami, będą niedostępni dla wielu.

Prezydent Obama już wcześniej uczestniczył w debacie na temat stażu. W 2010 r. Departament Pracy ustanowił zestaw wytycznych dotyczących bezpłatnych staży, co utrudnia pracodawcom ich wykorzystanie: teraz pracodawcy muszą szkolić swoich stażystów w swojej dziedzinie zawodowej i zapewniać im odpowiednio "środowisko edukacyjne. " Co więcej, pracodawca nie powinien uzyskiwać żadnych szczególnych korzyści ze szkolenia wspomnianego stażysty, a "praca pracodawcy może być utrudniona".

Krótko mówiąc, trudno jest zaakceptować dużą pomoc ze strony stażysty i nie płacić im - chyba że robisz to nielegalnie, co według tych wytycznych jest w większości firm. Niedochodowa organizacja Sheryl Sandberg, Lean In, została ostatnio skrytykowana za reklamę nieopłaconego "wolontariusza", a korporacje zaczynają płakać z powodu znalezienia się w tej samej gorącej wodzie co Fox Searchlight.

Krytycy utrzymują, że płatne miejsca pracy wymagają wyższego standardu doświadczenia, a banowanie bezpłatnych staży uniemożliwiłoby szkolenie seniorów lub absolwentów. Może to odmówić im "półmetku" między college'em a zatrudnieniem, z którego skorzystaliby na ochotnika i z którego skorzystali.