Jeśli aplikacje randkowe takie jak Tinder nigdy nie były tak powszechnie akceptowane, nie jestem pewien, czy kiedykolwiek wyjdę. Oczywiście, jest to trochę zbyt uproszczone i łatwe do powiedzenia teraz, że jestem poza domem. Ale myślę, że zajęłoby mi to trochę czasu, aby wyćwiczyć wystarczająco dużo pewności siebie, aby samodzielnie wejść do baru lesbijskiego w Nowym Jorku. I na pewno byłaby samotna, ponieważ nie ma sposobu, by w piekle powiedziałbym przyjacielowi: "wiesz co, myślę, że mogę być gejem. Czy mógłbyś mi towarzyszyć w pubie przeznaczonym dla kobiet homoseksualnych? "Zamiast tego mogłem po prostu zmienić moje preferencje dotyczące odkrycia na" tylko dla kobiet "i cyfrowo flirtować z damami prywatnie, w zaciszu własnego domu. Teraz, trzy lata po tym, jak wyszedłem, niezliczone daty internetowe i jeden długoterminowy związek później, czasami wydaje mi się, że całe moje queer zależy od aplikacji do randek. Ale staram się poprawić jakość nawiązywania połączeń, dlatego w tym miesiącu usuwam moje aplikacje z aplikacji bez kwietnia (#ApplessApril). I nie muszę dodawać, że jestem dość zdenerwowany tym wyzwaniem.

Zanim przeniosłem się z Missouri do Nowego Jorku, jedyną femme lesbijką, jaką kiedykolwiek widziałem, było zdjęcie Portii Del Rossi w " People" w dniu jej ślubu dla Ellen Degeneres, bez żartu. Kiedy początkowo logowałem się do Tinder, nagle nie czułem się taki samotny. Dwadzieścia coś dziwnych kobiet takich jak ja, które noszą sukienki i makijaż, faktycznie istnieją! Tinder to miejsce, gdzie po raz pierwszy spotkałem ludzi, którzy wybrali coś innego niż "gej" lub "biseksualny" z menu tożsamości queer. Druga kobieta, z którą kiedykolwiek wychodziłem z Tinder, jest teraz jednym z moich BFF. Kiedy ludzie pytali, jak się poznaliśmy, moja pierwsza dziewczyna i ja z dumą recytowaliśmy pełne chichotu opowieści o naszych wiadomościach OkCupid. A kiedy ostatecznie się zerwaliśmy, wydawało się naturalne, że wskoczyliśmy z powrotem w internetowy pociąg randkowy. Nie tylko po to, by iść dalej, podpiąć się, znaleźć nowy związek, ale po prostu pozostać błądzącym.

W porównaniu do ponad 30 gejowskich barów w Nowym Jorku, na Manhattanie są tylko dwa bary z lesbijskiem i jedno na Brooklynie (ale jeśli myślisz, że w piątkową noc dostajesz tę dziewczynę z Harlemu na Park Slope, uszczypnij się, śnisz) . W rzeczywistości przestrzenie dla kobiet queer znikają w całym kraju. Wydaje się więc, że tylko racjonalne jest, że kobiety wypełniły tę lukę dzięki aplikacjom randkowym. Z pewnością dziwne przestrzenie, zarówno ceglane, jak iw chmurze, służą do podpinania się i osiedlania (jeśli u-holowanie jest twoją rzeczą). Ale dobrze jest też spotkać takich ludzi jak ja. Poza tym przez większość czasu nie chcę, by w barze nurkowym pić nikczemnych pijaków, gejów czy nie. Gdzie moja kawiarnia wypełniona lesbijkami? The L Word okłamał nas, a teraz zwracamy się do Internetu, aby poznać kobiety bez mgły taniego piwa i lampek bożonarodzeniowych.

Ale odłóżmy na bok tragedię znikających lesbijskich barów i odejdźmy na chwilę. Oczywiście lubię spotykać kobiety z podobnymi doświadczeniami queer, kumbaya, womyn-power i tym podobne, ale najczęściej używam aplikacji randkowych do podłączania. Właściwie to myślę, że o wiele łatwiej jest znaleźć inną kobietę na seksualnej misji o pierwszej nad ranem w Cubbyhole, barze o wdzięcznej nazwie w West Village, ale jest z tym kilka problemów. Jedną z nich jest to, że jestem całkiem pewna siebie, jeśli chodzi o chodzenie do dziewczyn, jeśli nie mam w sobie dość płynnej odwagi. Innym jest to, że staram się unikać picia, aby pomóc złagodzić niepokój w dzisiejszych czasach. Chowanie się za ekranem jest o wiele łatwiejsze niż radzenie sobie z wątpliwościami! Przesuwając się w prawo na godzinę, nie otrzymawszy ukłucia meczu, ale nawet możliwość uzyskania odrzuconej osoby powstrzymuje mnie w moich śladach. Po drugiej stronie medalu myślę jednak, że nadmierne machanie rękami w celu swobodnego seksu często prowadzi mnie do traktowania ludzi po drugiej stronie profilu jako przedmiotów. To naprawdę nie jest cool. Na tym świecie jest już wystarczająco uprzedmiotowienie kobiet, bez dodawania do tego problemu.

Mając to na uwadze, w tym miesiącu postawiłem sobie trochę nerwowych, ale całkowicie osiągalnych celów dla siebie. Po pierwsze, spędzić trzeźwą noc w barze dla lesbijek i stawić czoła moim suchym, flirtującym lękom. Po drugie, jeśli wyjdę na randkę w tym miesiącu, upewnij się, że traktujesz mojego partnera randkowego tylko z szacunkiem. Chociaż zdecydowanie boję się #ApplessApril, to z dobrego powodu - # ApplessApril wypędzi mnie z mojej strefy komfortu. A jeśli coś cię nie przeraża, to pewnie i tak nie warto.

Chcesz dołączyć do aplikacji bez kwietnia? Podziel się z nami swoimi historiami za pomocą hashtagu # ApplessApril i wzmianki o @Bustle.

Zdobądź więcej wiadomości o LGBTQA + firmy Bustle:

Gwar