W pierwszej klasie szkoły średniej byłem lektorem Prep i przeczytałem go co najmniej 10 razy w ciągu siedmiu lat. To co najmniej 10 razy przez cały czas, bo straciłem rachubę, a ponieważ są fragmenty, które przeczytałem wiele razy - całe rozdziały próbując zasnąć, kilka stron tu i tam, podczas gdy czekam na wodę do zagotowania lub w poczekalni lekarza. Zabrałem go do Santa Fe i Północnej Karoliny, a także do domu moich chłopaków w zachodnim Massachusetts. To niezawodny przyjaciel, z rozdzierającym serce, ciekawym jedno-liniowcem ("Pomyślałem, że być może dlatego opowiedziałeś historie innym ludziom - o tym, jak ich możliwości poszerzyły się w opowiadaniu") oraz stosunkowo nieciekawą fabułę, która wciąż jest w jakiś sposób porywająca. A może to brak dreszczyku Prepa, który mnie doprowadza; będąc świadkiem naszej bohaterki, Lee, przeciętnie porusza się po liceum i dorasta - powoli, tak powoli - wypełnia we mnie swoistą voyerystyczną tendencję. Tak jak Lee przyznaje się do bycia, zawsze byłem przyciągany do studiowania roczników, być może w żenujący sposób (lub niepokojący sposób, jeśli nie znałeś mnie, jeśli pomyliłeś moją ogólną ruchliwość na coś innego).

Moje pierwsze czytanie Prep odbywało się głównie w przerwie wiosennej przez pulę moich dziadków najlepszego przyjaciela w West Palm Beach na Florydzie. Natychmiast zakochałem się w Lee, najsmutniejszym z wallflowers. Lub nie, nie byłem w niej zakochany; to niedorzeczne. Jest okropnie niemożliwa. I fikcyjne. Po prostu nie mogłem i nie mogę uwierzyć w to, co się działo przede mną. Poczułem z nią takie bezpośrednie pokrewieństwo. Czy byłeś kiedyś w restauracji i siedziałeś naprzeciwko lustra? Czytanie tej księgi było jak przymusowa potrzeba patrzenia na siebie, nie z próżności, nie tak naprawdę, ale z fascynacji chwilowym doświadczaniem siebie jak inni. Reading Prep to tak, jak patrzenie w lustro nie dlatego, że lubisz to, co widzisz, ale dlatego, że jesteś ciekawy, co tam jest. Śledziłem historię Lee i wracałem do niej raz po raz, ponieważ pisanie jest wspaniałe, ale mam tę chorobliwą tęsknotę, aby zobaczyć, kim jestem i kim jestem, i mam wrażenie, że niektóre odpowiedzi kryją się pod okładką tego grosgrain.

Wciąż byłem trochę zaokrąglony, kiedy po raz pierwszy spotkałem Sittenfelda na początku lat 90. w Nowej Anglii - mniej więcej tej samej wielkości, co teraz, ale byłem wtedy bardziej miękki, lub lubię tak myśleć. Byłem inteligentny, ale brakowało mi stopni lub pewności, by go poprzeć. Wszystko w moim odczuciu. Moje włosy były zawsze statyczne. Moje brwi były zbyt cienkie. Byłem boleśnie świadomy kręgów społecznych i tam, gdzie pasowałem. Nigdy nie nauczyłem się prowadzić. Byłem potajemnie (lub nie) zakochany w moim najlepszym przyjacielu facecie, i włączałem się i wychodziłem z chłopakiem z innego miasta, którego od wielu lat ubóstwiałem i które wahało się między obsesyjnym ściganiem mnie a aktywnym unikaniem mnie. Pomyślałem - i to jest dziwne, ponieważ nie miałem wiele poczucia własnej wartości - że każdy chłopak, którego spotkałem, w jakiś sposób zakochałby się we mnie i był zdezorientowany, kiedy tego nie robił. Bardzo chciałem, aby ludzie dowiedzieli się, kim jestem, ale równie mocno żałowałem, że nie mogę zniknąć.

Czułem się jak żywy wcielony Lee - niepewny siebie i przekonany, że inni byli tak samo osądzający i krytyczni ode mnie jak ja. Lee i moje podobieństwa towarzyszyły mi w college'u: bolesna depresja w pierwszej połowie, walka na dzieci w Weekend Rodzicielski i całoroczny, tajemniczy seks seksualny. Był to także dezorientujący koniec, w którym, podobnie jak Lee, prawie się popsułem, nie zwracając na mnie uwagi.

Przez cztery lata w szkole Ault, Lee przechodzi stosunkowo niezauważone, aż dziennikarz relacjonujący w szkołach z internatem cytuje jej myśli na temat rasy i klasy. Jest zła, ale nie zdziwiona, twierdząc, że "Przez te wszystkie lata straciłam zbyt dużo". Pod koniec mojego pobytu w college'u szybko zaangażowałam się w pospiesznie zrzucony, tygodniowy ruch, by zreformować seksualną szkołę. zasady dotyczące napaści; przyciągnęło mnie w sposób, jakiego sobie życzyłem, i nie przypominało mi mojej szkoły średniej: chciałem być intrygujący i rozmawiać, ale bez prawdziwego zastanawiania się, kim jestem i co robię. Przez ostatnie dwa lata w college'u byłam deliryjnie szczęśliwa. Miałem świetnych przyjaciół. Ubawiłem się. Moi profesorowie mnie polubili. Naprawdę wpadłem w studia muzealne i nosiłem duże kolczyki. Byłem trochę na marginesie mojej większej grupy społecznej. Czasami to boli - tak bardzo chciałem należeć! Ale było w porządku. Cieszyłem się, że mogłem być częścią czegoś, bez konieczności bycia jego częścią, mieć kilku bliskich przyjaciół i garstkę ludzi, z którymi dobrze się bawić. Tak więc, pod koniec tego tygodniowego ruchu, po tym, jak nie spałem przez 96 godzin i zasypiając podczas mojego ostatniego finału, wkurzyłem się w blond włosy mojego starego współlokatora i pomyślałem, jak Lee, że prawie się z tym uporałem, z istniejącym bez wpływu.

Nawet w szkole średniej czułem się jak Lee i prowadziłem równoległe życie. Moje relacje z mężczyznami nie uległy znacznej poprawie; Został odrzucony przez faceta, który słynął w internecie z powodu artykułu, który napisał o mężczyznach i kobietach będących przyjaciółmi i miał obsesję na punkcie faceta, który mieszkał w północnej części stanu Nowy Jork. Zrobiłem dobrych przyjaciół. Moi współpracownicy mnie polubili. Ale wciąż byłem cichy na moich zajęciach, wciąż boleśnie świadomy mojego ciężkiego chodu i moich zakrzywionych grzywek. Prep jest opowiadane przez dorosłego Lee, a pod koniec książki mówi: "Pamiętam, że często jestem nieszczęśliwy

a jednak moje nieszczęście było tak czujne i wyczekujące; tak naprawdę, to w jej energii nie różniło się od szczęścia. "Ona też przyznaje, że nie lubi mówić o swoim szkolnym doświadczeniu. I ja też nie, choć jest to nieuniknione i choć nie zawsze jest to moje licealne doświadczenie, ale moje lata i lata ogólnego złego samopoczucia i dyskomfortu. Ponowne czytanie Przygotowanie jest jak atak paniki. Wiem, że wszystko będzie dobrze, ale tak trudno jest to zapamiętać w tej chwili.

Nie czytałeś tego? To naprawdę wspaniałe. Proszę, nie pozwól mi odwieść cię. To może najlepsza książka, jaką kiedykolwiek czytałem, ponieważ robi to, co książki powinny - stawia cię tam z postaciami, bawi i zmusza cię do konfrontacji z częściami siebie, które ukryłeś.

Myślę, że jestem gotowy na przejście od Prep . Pożyczyłem mojemu chłopakowi mój egzemplarz w zeszłym roku (podobało mu się, choć czasami mylą go z The Secret History ), a teraz wydaje mi się mniej podobny do mojego. Dziwnie jest widzieć go na półce z książkami, ale cieszy mnie to. Spotkałem go na miesiąc przed ukończeniem 24 roku życia, kiedy zaczynałem lubić, kim się staję, więc może czas zacząć szukać książki, która określa, kim jestem teraz, a nie kim jestem.

Kliknij tutaj, aby kupić.