Kontrowersje związane z kodami ubioru i dziedziczenie seksizmu są zazwyczaj pożywieniem programów szkolnych w szkołach średnich, ale w gorącą letnią sobotę problematyczne stroje ubrań przeskoczyły granice akademii, kiedy kobieta została wyrzucona z centrum handlowego za noszenie koszuli Finding Dory . Tak, koszulkę z tytułem z filmu dzieciństwa Pixara o zapominalskich rybach. Oy. ( Bustle dotarł do Woodland Mall i odmówili komentarza. )

W sobotę, 10 czerwca, Hannah Pewee i jej siostra czekały na bardzo potrzebną klimatyzację podczas wycieczki do centrum handlowego Woodland w Grand Rapids w stanie Michigan. 20-letnia studentka na Grand Valley State University, która opisuje siebie na Facebooku jako "Aspiring Disney Princess" i "One big nerd", miała na sobie strój odpowiedni do wysokich temperatur 90 stopni na zewnątrz: mieszkania, szorty i podkoszulek ozdobiona optymistycznym hasłem Dory "Just Keep Swimming." Para cieszyła się z zakupów, kiedy ochrona w centrum handlowym przedwcześnie opuściła Pewee z powodu "nieodpowiedniego ubioru". Według Pewee, anonimowa osoba narzekała na bezpieczeństwo centrum handlowego w sprawie jej ubrań, mimo że dziesiątki innych dziewczynek w okolicy ubierały się dokładnie tak samo.

Zszokowana i zdenerwowana Pewee natychmiast opowiedziała o incydencie na Facebooku, w tym o zdjęciu z jej stroju i opisującym serię niepokojących wydarzeń.

Incydent uderzył mocno w Moce. "Jestem teraz tak rozgniewana, że ​​się trzęsę ... Czułem się tak zawstydzony, że prawie płakałem" - pisała Pewee w swoim oryginalnym poście. "Wszystko dlatego, że nieznajomy nie polubił mojego ubioru". Pewee słusznie odmawia "założenia dżinsów i swetra" w 90 stopniowym upale, aby mogła robić zakupy, wyrażając swoje rozczarowanie, że dzień zabawy został zrujnowany bez ważnego powodu. "Nie miałem czasu na zabawę z moją siostrą, a potem wiem, że jestem na ulicy", kontynuował Pewee. "Szaleniec, w jaki sposób dziewczyny są ubrane, jest godny pożałowania i nieaktualny, i musi się zatrzymać."

Niemal natychmiast jej post Facebook zareagował na reakcje i akcje w alarmującym tempie. Wspierający komentujący powtórzył oburzenie Pewee, domagając się wydania centrum handlowego i przeprosin. Tej nocy, Pewee wysłał ponownie dziękując wszystkim za wsparcie, dodając, że "polityka odzieżowa w centrum handlowym na ich stronie internetowej nie mówi nic o długości odzieży." Jeśli jest tak rygorystyczna polityka, musi to być * informacja publiczna *, a nie coś Oficerowie ochrony wiosną napływają do niczego nie podejrzewających klientów, zwłaszcza w związku z nadchodzącym latem, będzie mnóstwo dziewczyn takich jak ja, idących do centrum handlowego i nie wiedzących, że łamią jakiś tajny kodeks. Dla przypomnienia, jedyne wyraźne wytyczne dotyczące ubioru w Kodeksie postępowania w centrum handlowym stwierdzają, że ubrania z "nieodpowiednimi słowami, frazami lub grafiką" są niedozwolone, a koszule i buty są wymagane - tak więc Pewee była w dobrej formie do robienia zakupów ( biorąc pod uwagę, że ryba z kreskówek też nie jest risqué dla nich).

Następnego dnia Pewee otrzymała telefon od dyrektora centrum handlowego i przeprosili za ten incydent. "Najwyraźniej zamierzają zrewidować politykę dotyczącą odzieży na swojej stronie internetowej, aby było jasne, co jest i jest nie do zaakceptowania", napisał Pewee w swoim wpisie na Facebooku z 11 czerwca. "Ponadto bezpieczeństwo będzie omawiać, jak prawidłowo radzić sobie z takimi sytuacjami." Trzy dni później post stał się w pełni wirusowy, z prawie 8000 akcji do tej pory, wysyłając ważną wiadomość o "slut shaming" do obu firm i kobiet kupujących tego lata.

Kody ubranek to zawsze lepki temat, może nadszedł czas, abyśmy przestali sprawiać, by kobiety czuły się źle z ich ciałem i więcej czasu poświęcały uczeniu szacunku? Tylko myśl.